Umberto ECO
Dzięki swojemu przyjacielowi, który szperał w bibliotece watykańskiej, dowiedział się, że jego nazwisko jest akronimem, jednym z wielu nazwisk nadanych pod koniec XIX w. przez włoskich urzędników stanu cywilnego, którzy mieli zwyczaj sięgania do list sporządzonych przez jezuitów, żeby nadać tożsamość bezimiennym, porzuconym dzieciom. „Eco” stworzono z pierwszych liter wyrażenia ex caelis oblatus, czyli "dar Niebios".